|
Był grudzień rok
1993. Mrożno, ale bez śniegu. Szare łódzkie ulice dawno już
zapomniały jak śnieg wygląda w grudniu.
W kieszeni miałem zarobki z ostatnich miesięcy, a w głowie pragnienie nabycia nowego komputera, nie byle jakiego - Amigi. Na jednej z ulic ciasno okupowanych przez przeróżne magazyny towarowe, mieścił się ten najważniejszy. Sklep komputerowy. A w nim cel mojej podróży i przeznaczenie moich ciężko (bo jakże inaczej) zarobionych pieniędzy. Wszedłem, zobaczyłem, kupiłem. Moja pierwsza Amiga. Piękna pachnąca tajwańską fabryką Amiga 500. Tak zaczęła się moja przygoda z amigą, ale najważniejsze również znajmość z człowiekim, który wpłynął na moje dalsze losy spędzania wolnego czasu. Artur pracował w sklepie, w którym nabyłem Amigę, jakoże że sama jednostka główna nie wystarcza do wszystkiego, ciągle po coś przychodziłem. Rozszerzenie pamięci, dodatkowa stacja, czy w końcu monitor, ale przedewszystkim oprogramowanie. Możliwości prowadzenia rozmów na ulubione tematy, było bez końca. Kiedyś Artur pokazał mi wektorówkę, jaką zrobił w asemblerze. Bardzo mi się to spodobało i postanowiłem samemu coś zrobić, ale interesowało mnie coś więcej, niż tylko ruszujące się wektory. Taką szybką możliwość dawał AMOS. Kiedyś zrobiłem bardzo prosty programik - rodzaj quizu - później kilka prostych gierek i miałem ochotę na więcej. Uzależniłem się. Pierwszym naszym wspólnym projektem była gra Battle Space. Kosmiczna strzelanka, która powstała już pod szyldem nowej dwuosobowej grupy Akson Software. W miarę jedzenia apetyt rośnie. Pochlebne opinie w pismach komputerowych i podziw osób z naszego otoczenia , dały nam zastrzyk entuzjazmu do prac nad kolejnym tytułem. Astral był już komercyjnym produktem i naszym ostatnim wspólnym dziełem w ramach Akson Software (nazwa wymyślona przez Artura po wielu nieprzespanych nocach ). Poźniej jeszcze trochę razem programowaliśmy, ale nic z tego już nie wyszło. Ja miałem już wówczas Amigę 1200 z 4 mb Fast i dyskiem twardym, na tamte czasy luksus! Dzień dzisiejszy. Programuję nieco pod API Windowsa, a w planach nie mam już żadnych nowych gier. Dlaczego nic nie robię na Amigę? Wiecie. Dlaczego pod Windows. Domyślcie się. Arturo natomiast jest obecnie specem od programowania witryn internetowych i administruje wiele z nich. Ukierunkował swój rozwój zawodowy, ma dziewczyn jak włosów pod pachą, a spotkać go często można rano na Piotrkowskiej kiedy kupuje kiełbasę w sklepie u pani Czesi ;))) Na kolejnych stronach jest dorobek Akson Software oraz grupy Złoty Skarabeusz. Zapraszamy do zapoznania się z treścią. Miłej lektury! Andrzej Bugajny |
||
|
|